123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Czwartek – 26.07.12

Jest godzina dziewiąta. Po kilku minutach jazdy Singh zatrzymał się przy przydrożnym straganie, żeby zaopatrzyć nas w wodę. Singh zawsze sprawdza, czy woda nie była „dublowana” (tzn. napełniana ponownie i sprzedawana jako nowa) i czy ma dobrą cenę (powinna kosztować 15 Rupii za litr). Jeśli wszystko się zgadza, to przynosi karton (12 litrów) i ewentualnie (jeśli ktoś zamówił) kilka butelek Coli. Trwa to kilka minut, a ja mam okazję sfotografować przyuliczną kuchnię:

 

 

 

 

Uliczna kuchnia. Gwalior. Indie.

 

Plan naszego safari.

Pogoda taka sobie. Nie pada, ale jest dżdżyście. Temperatura znośna. Nastroje dobre. Zdrowie też. Wg planu mamy do przejechania odcinek 120 km z punktu G (Gwalior) do H (Agra).

Rozpoczynamy z Singhiem codzienną procedurę wyłapywanie ciekawych sytuacji. Singh na postojach często bierze mój aparat, przymierza się i mówi, że jest „photographer” i ma fajny aparat. Acha – i żebym koniecznie uważał na jego aparat i mu go nie uszkodził :-). Hm. Mam nadzieję, że to tylko żarty :-). W każdym razie współpracuje się nam dobrze:

 

 

Z trasy Gwalior – Agra. Indie.

Czy myślicie, że w Indiach są rzeczy, których nie da się przyozdobić? Nie – takich rzeczy nie ma. Można pomalować w kwiatki przyczepę ciągnika, można też pomalować znajdujący się pod samochodem tylny most (element łączący ze sobą tylne koła). Nie pytajcie po co – odpowiedź nie jest prosta: żeby było ładnie, a może żeby było bezpiecznie? Kto to wie...

 

Tylny most ciężarówki. Indie.

Po dwunastej wjeżdżamy do Agry. Szukamy hotelu „Priya”, w którym zatrzymamy się na dwie noce.

Safari dzień dziewiąty - Agra dzień pierwszy

Agra (1,2 mln mieszkańców) – miasto położone nad rzeką Jamuną, nad którą również znajduje się najsłynniejszy zabytek Indii – mauzoleum Taj Mahal. W Agrze jest z nami przewodniczka. Informuje nas, że w piątek (tzn. jutro) Taj Mahal nie jest czynne. Wobec tego postanawiamy, że dzisiaj odwiedzimy sklepy z pamiątkami, jutro zwiedzimy Czerwony Fort, a do Taj Mahal pojedziemy pojutrze rano.

 
W sklepie z biżuterią. Agra. Indie.


Komentarze: skomentuj tę stronę

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D