123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Piątek – 10.08.12

Chociaż w Bikaner są i świątynie i forty i pałace, to szczerze powiedziawszy mamy już przesyt tego typu zabytków. Plan na dziś jest następujący: jedziemy do miejscowości Deshnoke, gdzie odwiedzimy słynną świątynię szczurów, a w drodze powrotnej zatrzymamy się w Narodowym Centrum Badań nad Wielbłądami.

Safari dzień dwudziesty czwarty - okolice Bikaner

Jest godzina 10. Nie pada, jest ciepło, ale nie gorąco. Ruszamy do Deshnoke:

 

Trasa do Deshnoke.

Deshnoke leży około 30 km na południe od Bikaner. W drodze mijamy co chwilę wielbłądy i wielbłądzie zaprzęgi. Nic dziwnego, że w Bikaner zlokalizowane jest Centrum Badań nad tymi zwierzętami:

 

 

W drodze do Deshnoke. Indie.

Pod świątynią szczurów parkujemy się koło godziny jedenastej. Świątynię zwiedza się boso. Na szczęście na placu przed świątynią rozłożone są chodniki. Nieopatrzne zejście z chodnika grozi poparzeniem stóp :-):

 

 

Świątynia szczurów (The Karni Mata Rat Temple). Deshnoke. Indie.

X

Świątynia szczurów (The Karni Mata Rat Temple). Deshnoke. Indie.

We wnętrzu świątyni byłem, ale kiedy okazało się, że świątynia naprawdę jest pełna szczurów, a zwiedzać ją należy boso – czym prędzej stamtąd czmychnąłem :-).

Zbliża się południe. Robi się gorąco. Na szczęście przed świątynią są budki z chłodnymi napojami. Zalegamy, popijamy chłodziwo i myjemy nogi :-). W końcu decydujemy, że chyba lepiej być wewnątrz samochodu niż w tym ukropie. Ruszamy w drogę powrotną. Singh podwozi nas pod wspomniane wcześniej Narodowe Centrum Badań nad Wielbłądami. Tu w chłodzie najpierw zwiedzamy muzeum. Możemy zobaczyć wspaniałe wielbłądzie siodła, a chętni mogą się napić wielbłądziego mleka. Potem wychodzimy na zewnątrz budynku i zwiedzamy fermę. Akurat jest pora posiłku. Towarzyszymy obsłudze w karmieniu zwierząt i oczywiście fotografujemy :-):

 

 
Wielbłądy w Narodowym Centrum Badań nad Wielbłądami. Bikaner. Indie.

Po powrocie do hotelu i posiłku wyszedłem z Martyną pofotografować miasto. Sfotografowałem tylko fort z zewnątrz i wtedy rozpętała się burza. Scenariusz był podobny jak przedwczoraj. Najpierw robi się ciemno, zrywa się wiatr i zawiewa piaskiem, potem zaczyna padać deszcz z dużymi kroplami i już nic nie widać. Na szczęście „nasi” podjechali do miasta naszym busem i kiedy już zaczęliśmy moknąć natknęliśmy się na nasz samochód. Sprzęt uratowany :-).



Komentarze (pokaż wszystkie):
10-08-2012, godz: 23.40
Ciekawe jak Wam udało się zwiedzanie Bikaner. Widzieliście świątynię Bhandasar Jain? Podobno jest przepiękna (także w środku), zbudowana z charakterystycznego dla Bikaner czerwonego piaskowca. To faktycznie może nieźle wyglądać. Piszą, też że Bikaner słynie ze słodyczy. Czy ktoś z Waszej ekipy odważył się spróbować te lokalne przysmaki? Miło czytać, że wszyscy zdrowi. Oby tak dalej (zostało Wam już tylko 6 dni). Wszystkiego dobrego!
Jurek

11-08-2012, godz: 04.57
Byliśmy w świątyni czcicieli szczurów - około 40 km od Bikaner i w drodze powrotnej byliśmy w Narodowym Ośrodku Badań nad Wielbłądami. Po południu było zwiedzanie we własnym zakresie, nie wiem, czy ktoś odwiedził wspomnianą przez Ciebie świątynię. Ja nie. Sfotografowałem tylko fort z zewnątrz i wtedy rozpętała się burza. Scenariusz był podobny jak przedwczoraj. Najpierw robi się ciemno, zrywa się wiatr i zawiewa piaskiem, potem zaczyna padać deszcz z dużymi kroplami. Chyba przychodzi prawdziwa pora monsunowa. Na szczęście było blisko do naszego samochodu, gdzie się schroniliśmy.
Szykuj się na wyprawę na przyszły rok!
Stefan

11-08-2012, godz: 09.48
No to mieliście dzień pełen wrażeń. Słyszałem o tym Ośrodku Badań nad Wielbłądami. Podobno tam jest farma wielbłądów największa w całej Azji.
Super, że udało Ci się zrobić zdjęcia tego fortu. Piszą, że to jest "Czerwony Fort" - z czerwonego piaskowca. Nie widziałem jeszcze budowli z czerwonego piaskowca. Podobało Ci się, czy wygląda tandetnie?
Jeszcze raz dzięki za relację. Wyobrażam sobie jak musieliście być zmęczeni po dniu tak naładowanym atrakcjami.
Jurek

11-08-2012, godz: 11.46
Czerwony Fort jest też w Agrze:
http://india.3n.com.pl/india_2012.php?log=214
Ten w Bikanerze wygląda tak samo jeśli chodzi o kolor.
Stefan

Skomentuj tę stronę (komentarz do 1000 znaków)*:

Kod weryfikujący:
Tu wpisz kod weryfikujący*:
Pola oznaczone gwiazdką (*) muszą być wypełnione.

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo 3N STOCK PHOTOS
Logo Kombi PDF Tools
Logo Projektora K3D
Logo 3N Games