123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Sobota – 28.07.12

O 5.30 siedzimy w samochodzie gotowi do odjazdu. Jedziemy do Taj Mahal zwiedzić jeden z Siedmiu cudów świata. Strefa wokół mauzoleum jest wyłączona z ruchu pojazdów spalinowych. Kupujemy bilety. W cenie jest butelka wody, nakładki na buty (jak w szpitalu) i dowiezienie pojazdem elektrycznym pod bramę wejściową. Zostajemy pouczeni czego nie wolno wnosić (ostrych narzędzi, zabawek, żywności, napojów, toreb, plecaków). Zbliżamy się do wejścia. Bramki i kontrola bezpieczeństwa jak na lotnisku. W końcu jesteśmy wewnątrz. Pogoda taka sobie. Jesteśmy trochę za wcześnie, aby liczyć na niebieskie niebo. Trudno, robię co jest :-):

 

W miarę upływu czasu pogoda się trochę poprawia. Jest lepiej, choć nie idealnie:

 

X


 

X


 

Taj Mahal. Agra. Indie.

Po zwiedzeniu Taj Mahal, elektrycznym samochodem zostajemy odwiezieni na parking, gdzie stoi nasz bus. Wsiadamy i ruszamy w drogę. Jest teraz około 10.30. Pogoda jest dobra, nie pada, w samochodzie jest 26 stopni.

 

Plan naszego safari.

Wg planu mamy do przejechania odcinek 60 km z punktu H (Agra) do I (Bharatpur). Ponieważ jest to dość krótki odcinek, w drodze zatrzymujemy się jeszcze w Fatehpur Sikri. Mi jednak zmęczenie daje się we znaki i – niestety – przesypiam tę część wycieczki :-). Do Bharatpur dojeżdżamy koło szesnastej.

Safari dzień jedenasty - Bharatpur dzień pierwszy

Kwaterujemy się w hotelu „Pratap Palace”.

 

Hotel „Pratap Palace”. Bharatpur. Indie.

Bharatpur (około 200 tys. mieszkańców) nie ma jakichś słynnych fortów, czy świątyń. Przyjechaliśmy tu, by zwiedzić Keoladeo National Park. Ale do Parku wejdziemy następnego dnia rano, dziś już jest za późno. Zabieram się więc za uzupełnianie strony i inne czynności „gospodarcze” (np. przygotowanie sprzętu na jutrzejsze łowy :-) ) . Do jutra.


Komentarze: skomentuj tę stronę

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D