123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Czwartek – 16.08.12

Dziś mamy do przebycia jakieś 6 tys. km :-):

 

Plan powrotu.

Plan jest następujący:
01.00 – Singh przyjeżdża po nas busem.
02.00 – Powinniśmy być na lotnisku w New Delhi (punkt A).
05.35 – Planowany start do Kijowa.
10.00 – Planowane lądowanie w Kijowie (punkt B).
14.05 – Planowany start do Warszawy.
14.30 – Planowane lądowanie w Warszawie (punkt C).
(dziwne czasy przelotów - np. 25 minut z Kijowa wynikają z różnych stref czasowych).
W Warszawie powinien czekać na nas bus, którym wrócimy do Koszalina.

Powrót

Przed pierwszą zaczynamy realizować założony plan. Ostatnia przejażdżka po Indiach. Trochę szkoda, że to już koniec, ale wszystko idzie sprawnie – Singh parkuje, żegnamy się z nim i chwilę czekamy w poczekalni na rozpoczęcie odprawy. Na lotnisku w Delhi jest internet i o godz. 3.30 mogę zameldować, że jesteśmy już po odprawie i czekamy na wejście do samolotu.

Zaraz po starcie udało mi się (choć nie bez kłopotów) przesiąść i mam miejsce przy oknie. A warto było, bo nad Afganistanem widoki były fantastyczne:

 

 

 

Nad Afganistanem.

X

Nad Afganistanem.

Minutę po jedenastej (czasu lokalnego) jesteśmy na lotnisku w Kijowie. Czekamy na samolot do Warszawy. Jest internet więc melduję, że zadanie prawie wykonane!

Do Warszawy startujemy punktualnie. Siedzę przy oknie i fotografuję chmurki :-):

 

Chmury w drodze do Warszawy.

X

Chmury w drodze do Warszawy.

O czternastej trzydzieści lądujemy w Warszawie. Wszyscy cali i zdrowi, bagaże są. Bus czeka. Jedziemy do Koszalina. A w drodze – pierwszy od miesiąca polski posiłek :-).

I to już koniec naszej przygody z Indiami (w tym roku) :-). Dziękuję za czas poświęcony na kibicowanie nam i za pamiętanie o nas, kiedy byliśmy kilka tysięcy kilometrów od domu. To miłe wiedzieć, że ktoś czeka na wiadomości i sprawdza, czy żyjemy :-). Do usłyszenie w przyszłym roku!

Stefan Nawrocki



Komentarze: pokaż komentarze (4)

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D