123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Wtorek – 24.07.12

W nocy naprawili przyłącza elektryczne do naszego budynku. Klimatyzacja działa. Na dworze nadal gorąco jak w piekle, nie padało. Niebo zasnute warstwą białych chmur. Warunki zdjęciowe do niczego, tak wygląda Raj Mahal z tarasu naszego hotelu w porze śniadania:

 

Widok na Raj Mahal z tarasu naszego hotelu. Orchha. Indie.


Safari dzień siódmy - Orchha dzień drugi

Po śniadaniu wyszliśmy na piesze zwiedzanie. Przed nami kilkadziesiąt starożytnych budowli. Aby dostać się do jednej ze świątyń przechodzimy przez bazar. Mijamy dziesiątki, może setki kolorowych straganów, a między nimi tyleż samo kolorowych Hindusów:

 

 

Bazar w Orchha. Indie.

Przez bazar doszliśmy do jednej ze świątyń. Oto jej wejście i wnętrze sfotografowane z poziomu pierwszego piętra:

X


 

Świątynia w Orchha. Indie.

Właśnie spadł monsunowy deszcz w ilości kilkudziesięciu kropel na metr kwadratowy. Chyba trzeba zmienić podręczniki do geografii, a na pewno przewodniki. Treść przewodników nie zgadza się z tym co tu widzimy. Temperatura – nie wiem jaka jest teraz dokładnie, ale szacujemy, że ze 40 stopni. Bosymi stopami nie da się chodzić. Aparat po kilku sekundach robienia zdjęć parzy w rękę. Idziemy w stronę „centrum”, by kupić zmrożone butelki z wodą, którymi chłodzimy nasze mózgi :-).

Przy okazji kupowania wody spotykamy oryginalnych indyjskich mnichów:

 

 

W centrum Orchha. Indie.

Przyjechali eleganckim wiśniowym jeepem, chyba do miasta po zakupy :-). Nie mam siły podnosić aparatu. W tych warunkach nie da się pracować :-). Wracamy do hotelu. A tu – brak prądu, klimatyzacja nie działa. Chyba nie chcielibyście tu teraz być, a o szesnastej druga tura zwiedzania. :-).

O szesnastej idziemy do Raj Mahal. Niestety, lata swojej świetności ta budowla ma już za sobą, ale i tak sprawia niesamowite wrażenie. Wchodzimy przez wrota nabijane kolcami. Tak – nieproszeni goście nie byli tu mile widziani:

 

Wrota wejściowe do Raj Mahal. Orchha. Indie.

 

Dziedziniec Raj Mahal. Orchha. Indie.

Z dziedzińca wchodzimy do komnat słynnych ze ściennych mozaik. Niestety ich stan jest daleki od oryginalnego:

 

Mozaiki ścienne w Raj Mahal. Orchha. Indie.

X

Mozaiki ścienne w Raj Mahal. Orchha. Indie.

Po wejściu na wyższe poziomy z okien (w zasadzie otworów okiennych) widać fragment dziedzińca i główną część zabudowań zamku:

 

Raj Mahal. Orchha. Indie.

Po przeciwnej stronie natomiast widać otaczającą miasto dżunglę i rozsiane w niej (wręcz przez nią pochłanianie) ruiny przylegających do zamku zabudowań:

 

Widok z okien Raj Mahal. Orchha. Indie.

W ruinach zamku spotkać można białosępy:

 
Białosęp. Orchha. Indie.

Z zamku do hotelu wracamy po zmroku. Na szczęście klimatyzacja działa. Mam nadzieję na spokojną noc.


Komentarze: pokaż komentarze (4)

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D